Zwiedzaj Zachodniopomorskie

Domki zachodniopomorskie z własną linią brzegową — dlaczego to ma cenę i dlaczego jest warta każdej złotówki

Co kupujesz kiedy płacisz za własną linię brzegową

Płacisz za poranek.

Ten konkretny poranek kiedy budzisz się o piątej trzydzieści nie wiadomo czemu, wychodzisz z domku i idziesz na pomost i jezioro jest ciemne i spokojne i mgła leży nisko przy wodzie i nikt — naprawdę nikt — nie jest w tym samym miejscu co Ty.

Tego nie ma w żadnej ofercie SPA. Tego nie ma w pięciogwiazdkowym hotelu z widokiem na jezioro gdzie o szóstej rano obsługa sprząta korytarz i ktoś już siedzi przy basenie.

Własna linia brzegowa w zachodniopomorskim to prywatność której nie da się kupić inaczej.

Co oznacza własna linia brzegowa w zachodniopomorskim - konkretnie

Linia brzegowa to granica między lądem a wodą. Własna oznacza że ta granica należy do Twojego obiektu — nie do gminy, nie do publicznej plaży, nie do wspólnego terenu który dzielisz z innymi gośćmi.

W praktyce: Twój pomost. Twoje zejście do wody. Twój brzeg na te kilka dni.

Domek skandynawski i Dom pod Gruszą w Klepnicy 51 mają własną linię brzegową jeziora na Pojezierzu Drawskim. Pierwsza linia — działka graniczy bezpośrednio z wodą. Żadna droga, żadna cudzą działka, żadna publiczna przestrzeń między Twoim progiem a jeziorem.

Pojezierze Drawskie jezioro Klępnicko - dlaczego właśnie tutaj

Jezioro Klępnicko leży na Pojezierzu Drawskim — rynnowym akwenie z oficjalną strefą ciszy i wodą klasy pierwszej. Polodowcowe, przezroczyste, bez sinic. Można pływać i pić. Zakaz napędu spalinowego sprawia że rano słyszysz wiosło i ptaki — nic więcej.

Region ma ponad 250 jezior. Las Drawski to dziesiątki tysięcy hektarów lasu bez tłumu. Brak masowej turystyki oznacza że Twoja własna linia brzegowa jest naprawdę prywatna — nie ma tu plaż gdzie o dziesiątej rano nie ma wolnego miejsca.

To jest zachodniopomorskie które omija większość turystów. I właśnie dlatego warto tu przyjechać.

Domki z własną linią brzegową (i nie tylko) - co tu mamy

Cztery obiekty w zachodniopomorskim — każdy inny

Domek Klępnica 51
w pierwszej linii brzegowej

Tuż przy brzegu jeziora Klępnicko. Jezioro rynnowe z oficjalną strefą ciszy — zakaz napędu spalinowego oznacza że rano słyszysz wiosło i ptaki, nic więcej. Budzisz się i masz wodę. Prywatny pomost, prywatny dostęp, żadnych sąsiadów między Tobą a jeziorem. Styl skandynawski.

Domek pod Gruszą
w pierwszej linii brzegowej

Obok domku skandynawskiego stoi dom pod gruszą z wielką werandą i w rustykalnym klimacie.

Stara Chata
w Bełcznie

Las drawski, kominek, własny ogród, cisza gminy Łobez. Inne doświadczenie niż domki przy wodzie — głębsze, bardziej leśne, z charakterem miejsca które ma historię.

Dworek Tradycja
w Bełcznie

Trzysta lat historii zachodniopomorskiej, kuchnia z rękopisów, warsztaty kulinarne i zagroda edukacyjna. Dla rodzin które chcą żeby wyjazd zostawił coś więcej niż opalenizna.

Dla kogo?

Dla wędkarzy

Własny pomost. Cisza o świcie. Łowisko bez kompromisów.

Dla aktywnych

Wasza baza nad wodą — bez tłumu.

Dla slow travelerów

Wschód słońca z tarasu. Prywatność, której nie kupisz w hotelu.

Opinie

Gospodarz

Grażyna Nina Zaremba Szuba

Osoba, która kocha ludzi i to, co w życiu robi. Autorka książki kucharskiej o tradycjach kulinarnych Pomorza Zachodniego i bajek dla dzieci z przepisami . Ktoś w rodzaju kulinarnego detektywa, zbierającego po lasach grzyby i dzikie rośliny, takie skrzyżowanie czarownicy z alchemikiem, a ogólnie mistrz kucharski. 

Aktualnie właścicielka Dworu Tradycja w Bełcznie, w którym organizowane są m.in. warsztaty kulinarne, eventy, spotkania przyjaciół, weekendy z jogą i rozwojowe.