Domek nad jeziorem Klępnicko — dla tych, którzy szukają ciszy której nie ma na mapie turystycznej

jezioro klępnicko w zachodniopomorskim, pojezierze drawskie

Jezioro Klępnicko nie jest jeziorem dla wszystkich — i dobrze

Mówię to bez owijania w bawełnę.

Klępnicko nie jest jeziorem z aquaparkiem na brzegu ani molo z lodziarniami. Nie znajdziesz go na żadnym plakacie promującym wakacje w Polsce. Nie ma tu floty kajaków do wypożyczenia ani sezonu gdzie brzeg zapełnia się leżakami od świtu do zmierzchu.

Jest za to coś czego nie kupisz za żadne pieniądze w miejscu z infrastrukturą turystyczną — strefa ciszy. Oficjalna, prawna, egzekwowana. Na Klępnicku obowiązuje zakaz używania jednostek pływających z napędem spalinowym. Żadnych skuterów wodnych. Żadnych motorówek które rozrywają ciszę o siódmej rano. Jest woda, jest wiosło, jest cisza.

To jest jezioro dla kogoś kto wie czego szuka. I kto szuka tego świadomie.

Co Klępnicko ma czego większe jeziora nie dają

Strefa ciszy to nie slogan — to przepis prawa. Administratorem wód jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie i zakaz napędu spalinowego jest tu realny. W praktyce oznacza to że rano na jeziorze słyszysz wiosło i ptaki. I nic więcej.

Jezioro rynnowe — Klępnicko wypełnia rynnę polodowcową Wysoczyzny Łobeskiej. Taki kształt dna tworzy specyficzne warunki dla ryb i dla pływających — woda jest głębsza w osi jeziora, płytsza przy brzegach, z naturalnym zejściem które nie jest urwiskiem.

Klasa pierwsza czystości wody — weryfikowana badaniami, nie marketingiem. Można pływać. Można wejść po kolana z dzieckiem i nie zastanawiać się co jest na dnie.

Las bezpośrednio przy brzegu — Klępnica jest schowana wśród wzgórz, otoczona lasem który nie zaczyna się przy znaku drogowym ale przy samej wodzie. Grzyby, ścieżki, ptaki których nazw nie znasz ale które słyszysz od świtu.

Własny pomost — przy domkach w Klepnicy 51 masz prywatny pomost. Wychodzisz z domku i jesteś przy wodzie. Nie sto metrów — kilka kroków.

Dlaczego Wysoczyzna Łobeska jest lepszym wyborem niż zatłoczone jeziora

Pojezierze Drawskie kojarzy się z Drawskiem, Lubiem, Ińskiem. To są jeziora które są na mapie turystycznej. Klępnicko jest obok — i właśnie dlatego jest inne.

Nie ma tu sezonu w którym parking jest pełny od ósmej rano. Nie ma tłumu który przyjeżdża bo tak się robi. Jest Wysoczyzna Łobeska — region który nie wygrał wyścigu marketingowego z resztą Pojezierza i właśnie dlatego wciąż ma to co inne miejsca straciły.

Ciszę. Prawdziwą, fizyczną ciszę — nie tę z opisu domku.

Jezioro Lubie jest w zasięgu roweru — trasa 50 km przez las, przez Drawsko Pomorskie, Mielenko, Karwice, Lubieszewo. Jeden z lepszych rowerowych szlaków w regionie. Drawsko Pomorskie, największy akwen okolicy, jest samochodem kilkanaście minut.

Rzeka Rega jest w pobliżu — spływ kajakowy to opcja którą możemy pomóc zorganizować.

Co znajdziesz w Klepnicy 51

Domek skandynawski i Dom pod Gruszą — oba w pierwszej linii brzegowej jeziora Klępnicko. Każdy na wyłączność. Prywatny pomost, łódka, SUP dostępne na miejscu.

Sto metrów od domków jest publiczna plaża — niestrożona, dla tych którzy chcą więcej przestrzeni do pływania.

Las za progiem. Ścieżki rowerowe w lesie. Grzyby od końca sierpnia. Wędkowanie z pomostu — zezwolenia PZW wymagane, możemy pomóc z informacją.

Rezerwujesz bezpośrednio — piszesz albo dzwonisz. Bez pośrednika, z odpowiedzią tego samego dnia.

Klępnicko poza sezonem — dlaczego wrzesień i październik są najlepsze

Sierpień jest ciepły ale głośniejszy niż reszta roku. Wrzesień jest złoty i cichy. Październik jest tego złota dwa razy więcej.

Brzegi jeziora zmieniają kolor — las który otacza Klępnicko jest liściasty i mieszany, jesień robi tu to co powinna robić jesień. Woda jest jeszcze ciepła na początku września — oddaje ciepło przez całe lato.

Grzyby w lesie drawskim — wrzesień i październik to szczyt sezonu. Możesz wyjść z domku rano i wrócić z koszem zanim zrobi się południe.

Ceny noclegów poza szczytem są niższe. Tydzień w październiku kosztuje mniej niż długi weekend w sierpniu. Dostajesz więcej ciszy, więcej przestrzeni i więcej jeziora.

FAQ

Gdzie leży jezioro Klępnicko i jak daleko od głównych miast?

Klępnicko leży w gminie Łobez, w powiecie łobeskim, województwo zachodniopomorskie. Szczecin — niespełna dwie godziny. Poznań — około trzech godzin. Wrocław — cztery godziny. Warszawa — pięć godzin. To realny dystans na długi weekend.

Czy na jeziorze Klępnicko można pływać motorówką?

Nie — i to jest zaleta, nie wada. Na Klępnicku obowiązuje zakaz jednostek z napędem spalinowym. To oficjalna strefa ciszy. Na jeziorze są tylko wiosła, kajaki i wiatr. Rano słyszysz wodę i ptaki — nic więcej.

Jakie ryby można złowić w jeziorze Klępnicko?

Klępnicko jest jeziorem w obwodzie rybackim PZW Szczecin. Łowienie wymaga karty wędkarskiej i aktualnego zezwolenia. Gatunki obecne w akwenie — zapytaj przy rezerwacji, chętnie podpowiemy co i kiedy.

Czy można wypożyczyć łódkę lub kajak przy domkach?

Tak — łódka i SUP są dostępne przy domkach w Klepnicy 51. Rowery wodne i kajak dostępne za dodatkową opłatą. Szczegóły przy rezerwacji.

Co robić w okolicy Klepnicy poza jeziorem?

Trasa rowerowa wokół jeziora Lubie — 50 km przez las, jedna z lepszych tras rowerowych w regionie. Spływ kajakowy rzeką Regą — możemy pomóc zorganizować. Grzybobranie w lesie drawskim od końca sierpnia. Drawsko Pomorskie kilkanaście minut samochodem — największe miasto i centrum regionu.

Odkryj swoje miejsce do slow life

Domki nad jeziorem i stara chata w Bełcznie (pojezierze Drawskie)

Zobacz nasze domki

Domek Klępnica 51
w pierwszej linii brzegowej

Domek pod Gruszą
w pierwszej linii brzegowej

Stara Chata
w Bełcznie

Dworek Tradycja
w Bełcznie